
Nadal nie lubi leżeć na brzuchu (ale ćwiczyć trzeba)
Zaczyna świadomiej operować dźwiękami które wydaje.
Cudne te jej gaworzenie.
Potrafi przejść z pozycji leżącej do siedzącej(za pomocą mych rąk).
Jest grzeczną dziewczynką,często sąsiedzi aż się dziwią ze u nas dzieciątko jest.
Ah i mogłaby zajadać się swoimi rączkami nieustannie :D
Czasami mam gorsze dni.Czuję zmęczenie,przytłoczenie obowiązkami.
Na szczęście dzień się wydłuża i jakoś już lepiej na sercu.Ma się świadomość ze zaraz będzie wiosna.
P.S.Małej M uśmiech(śmiech)rekompensuje wszystko.
Piękną masz córkę. Nawet mój niedzieciowaty facet się zachwycił :)
OdpowiedzUsuńWłożyliśmy masę miłości w "pracy nad nią" ;)
OdpowiedzUsuń